Gość radiowej Jedynki powiedział, że chciałby podczas tych rozmów zaprezentować swój program i dotychczasową działalność. Bodnar mówił, że jako rzecznik praw obywatelskich zamierza być bardziej aktywny lokalnie, wzmacniać działalność organizacji pozarządowych w różnych województwach.

- Co roku planuję 16 spotkań z takimi organizacjami w każdym województwie - zapowiedział Bodnar. Jak zauważył, instytucja rzecznika praw obywatelskich została stworzona na potrzeby transformacji ustrojowej, w dojrzałych demokracjach jego funkcję pełnią sądy. Dlatego Adam Bodnar zapowiada dążenie do wzmocnienia możliwości dochodzenia praw człowieka w wymiarze sprawiedliwości.

Chodzi między innymi o wyposażenie adwokatów i radców prawnych w instrumenty, które mogą wykorzystywać w sądzie. Ważne jest, by adwokatom było łatwiej używać skargi konstytucyjnej i na przewlekłość postępowania, mechanizmów odpowiedzialności odszkodowawczej i mechanizmów odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy za popełnione błędy, jak mówił.

W głosowaniu 24 lipca za Adamem Bodnarem opowiedziało się 239 posłów. Jego kontrkandydatkę Zofię Romaszewską, opozycjonistkę z PRL, poparło 155 posłów.

38-letniego prawnika, wiceprezesa Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, zgłosiły do tej funkcji kluby PO i SLD. Kandydatura Bodnara budziła jednak wątpliwości części posłów Platformy Obywatelskiej, zwłaszcza o konserwatywnych poglądach. Chodziło o jego medialne wypowiedzi w sprawie związków partnerskich i adopcji dzieci przez homoseksualne pary.

PO wprowadziła dyscyplinę klubową w tym głosowaniu.