Girzyński wcześniej deklarował, że chce wycofać się z polityki. Teraz na Facebooku oficjalnie ogłosił, że chce zostać senatorem z okręgu toruńsko-chełmińskiego. Nawiązał przy tym do rocznicy Cudu nad Wisłą.

"Start do senatu, zwłaszcza w moim okręgu, to duże wyzwanie. Łatwo nie będzie. Ale czy 95 lat temu obrońcy Warszawy nie byli w trudniejszej sytuacji?" - napisał polityk.

"Wybory do Senatu są jednomandatowe - senatorem zostanie kandydat, który w danym okręgu zdobędzie najwięcej głosów. Z Girzyńskim o mandat rywalizuje zgłoszony przez PO Przemysław Termiński", przypomina gazeta.pl.

"Panie Zbyszku gratuluje decyzji. I niech wygra jeden z nas dla dobra naszego wspólnego okręgu" - napisał Termiński pod wpisem Girzyńskiego. Ten nie został mu dłużny: Dziękuję panie Przemysławie. Jestem pewien, że to będzie wyrównany i dżentelmeński pojedynek.

- To rozbijanie prawicy - ocenia z kolei poseł Łukasz Zbonikowski, lider PiS w okręgu.