O zaaprobowanych przez komitet Kukiz'15 kandydatach do Sejmu pierwsza napisała "Polska. The Times". Najwięcej jest działaczy Ruchu Narodowego. - Są Kukizowi potrzebni, bo mają struktury w kraju - mówi "Gazecie Wyborczej" dawny sympatyk Pawła Kukiza. - Bez nich byłoby niezwykle trudno zebrać podpisy pod listami, bo został zupełnie sam.

"Polska" wymienia Mariana Kowalskiego, Krzysztofa Bosaka, Roberta Winnickiego oraz Marka Jakubiaka. Mieliby startować z Warszawy, gdzie jedynką będzie Paweł Kukiz. Wysokie miejsca na listach mają dostać także Artur Dziambor i Jacek Wilk z Kongresu Nowej Prawicy.

Liderzy ruchu narodowego będą na listach w mniejszych ośrodkach z przewagą prawicowego elektoratu - mówi natomiast inny współpracownik Kukiza. - Będziemy tam też mieli ludzi ze Zmielonych.pl, ze środowiska Oburzonych, działaczy KoLibra, Kongresu Nowej Prawicy, młodych naukowców - wylicza.

Według informacji "GW" narodowców nie bedzie na stołecznej liście. Według współpracowników Kukiza, to nie jest oferta dla wielkomiejskiego elektoratu.