Jan Bury nie odbiera telefonów. Przed południem wydał pisemne oświadczenie, w którym zapewnia, że ma pełną świadomość niezależności Najwyższej Izby Kontroli i nigdy nie miał intencji by w tę niezależność ingerować.

Szef klubu parlamentarnego PSL napisał, że ma wrażenie, że od ponad dwóch lat CBA prowadzi wobec niego" bezpardonową akcję mającą na celu wyeliminowanie go z życia publicznego".

"Byłem i jestem osobą odpowiedzialną, mam czyste sumienie" - zakończył swoje oświadczenie Jan Bury.

Prokuratura chce uchylenia immunitetu posła. Chodzi o trzy zarzuty - w tym nakłaniania wysokich rangą funkcjonariuszy publicznych do niezgodnego z prawem wpływania na wyniki konkursu na stanowisko szefa delegatury NIK w Rzeszowie. Prokuratura podejrzewa Jana Burego o wpływanie na wyniki kontroli NIK prowadzonej w jednej z podkarpackich gmin.