Symbole Solidarności i jej święto należą do wszystkich Polaków - podkreśliła w Gdańsku premier Ewa Kopacz. Potwierdziła, że nie otrzymała zaproszenia na obchody 35. rocznicy powstania NSZZ Solidarność. Pamiętam początki Solidarności i wtedy dla mnie najistotniejsze było to, jak bardzo ludzie potrafili razem, wspólnie, budować dobrą atmosferę miłości, wspólnoty, dumy"- mówiła premier. Dodała, że dziś jest trochę inaczej, a święto niektórym służy temu, by dzielić Polaków.

Ewa Kopacz zwróciła uwagę, że w jej w środowisku politycznym funkcjonuje wielu zasłużonych działaczy antykomunistycznych. Wymieniła między innymi Bogdana Borusewicza, Henrykę Krzywonos czy Stefana Niesiołowskiego. W Platformie Obywatelskiej jest wielu ludzi, którzy spędzili za kratkami miesiące, żeby inni mogli dziś opowiadać głupoty - dodała.