Prezydent powinien był wykonać gest jako pierwszy. W przypadku uroczystości na Westerplatte mieliśmy do czynienia z ceremoniałem państwowym. To porządkuje sytuację. Inaczej niż określają to protokół dyplomatyczny czy etykieta - jednoznacznie ocenia to dr Janusz Sibiora, historyk dyplomacji i ekspert ds. ceremoniału państwowego.

W Niemczech byłoby nie do pomyślenia, gdyby prezydent Gauck nie podał ręki pani Merkel - ekspert komentuje zachowanie prezydenta Dudy w wywiadzie dla tygodnika "Newsweek".

W odniesieniu do ceremoniału stosuje się precedencję godności w państwie. Prezydent jest pierwszą osobą, pani premier jest czwartą. Między nimi są jeszcze marszałkowie Sejmu i Senatu. W sytuacjach oficjalnych, wewnątrzpaństwowych nie bierzemy pod uwagę płci. Prezydent nie może więc oczekiwać, że pani premier wyciągnie do niego pierwsza rękę - tłumaczy Sibiora.