Członek PKW, sędzia Wojciech Kręcisz wyjaśnia, że po 5 porannych incydentach zanotowano kolejnych 5, do których doszło w ciągu dnia.

Wydarzyły się w Radomiu, Wrocławiu, Iwoniczu Zdroju i Rybniku. 

Jednym z nich była kradzież torebki przewodniczącej komisji, w której znajdowały się kody dostępu do systemu informatycznego. Kody zostały natychmiast unieważnione po zgłoszeniu kradzieży.

Drugim z incydentów było usunięcie w sobotę wieczorem flagi państwowej z jednego z przydrożnych słupów w Krypnie Kościelnym na Podlasiu. 21-letni mężczyzna, który próbował zabrać flagę, trzeźwieje teraz w policyjnym areszcie.

Wojciech Kręcisz informuje, że były to wydarzenia nieznaczące dla przebiegu głosowania. Określił je jako "niestandardowe zachowania uczestniczących w referendum". Polegały najczęściej na tym, że uczestnik nie wrzucił karty do urny po jej odebraniu. Wiązało się to z wcześniejszym nadużyciem alkoholu.

W Otwocku 62-letni mężczyzna, będący pod wpływem alkoholu, wyniósł z lokalu i podarł kartę do głosowania. Został zatrzymany przez policję, grozi mu do trzech lat więzienia.

W Warszawie członkini jednej z komisji obwodowych została zabrana do szpitala po tym, jak spadła z krzesła. Również w stolicy, 47-letni członek jednego z komitetów referendalnych awanturował się w jednej z okręgowych komisji i ubliżał jej przewodniczącemu.

Natomiast w Krakowie za wycieraczkami samochodów znaleziono 370 ulotek zachęcających do głosowania - znajdował się na nich wizerunek lidera jednego z komitetów wyborczych.

Głosowanie trwa do godziny 22.00.