Zdaniem lidera Solidarnej Polski, zwłaszcza masowy napływ muzułmanów oznacza destabilizację naszego kontynentu i pewne konflikty. Zbigniew Ziobro zacytował słowa premiera Izraela, który ostatnio powiedział, że nie pozwoli by jego kraj został zalany falą nielegalnych emigrantów i terrorystów.

Podkreślił, że Benjamin Netanjahu to człowiek, któremu podlegają najsprawniejsze służby wywiadowcze, mające w tej kwestii wyjątkowo dobre rozeznanie.

Niech pani premier Kopacz udowodni mi, że polskie służby dysponują odpowiednimi narzędziami, które są w stanie tych terrorystów wyłowić - powiedział lider Solidarnej Polski. Dodał, że pełnił funkcję ministra sprawiedliwości, nadzorował ABW i uważa, że Polska nie jest w stanie tego zrobić.

Według rzecznika Klubu Zjednoczonej Prawicy Patryka Jakiego, Polska ma własne problemy, między innymi z finansowaniem potrzeb osób niepełnosprawnych i ich opiekunów i powinna zadbać o właściwą hierarchię pomocy - "chyba, że chodzi o to żeby gonić polityczną poprawność".

Patryk Jaki podkreślił, że odpowiedzialność za uchodźców powinny wziąć na siebie przede wszystkim te państwa, które odpowiadają za destabilizację w regionach, z których oni pochodzą. Według posła, przykład Francji może świadczyć o tym, że najpierw jest presja moralna na przyjmowanie uchodźców, a potem ataki terrorystyczne.

Zbigniew Ziobro poinformował, że zaproszenie na spotkanie w Kancelarii Premiera w sprawie uchodźców otrzymał dopiero dzisiaj. Jego zdaniem fakt, że premier Ewa Kopacz zaproszeniu liderów partii ogłosiła najpierw publicznie obnaża niskie pobudki i chęć zdobywania punktów przed wyborami.