Propozycje te przedstawiła na konwencji wyborczej PO premier Ewa Kopacz, która zapowiedziała też wprowadzenie jednolitego kontraktu zatrudnienia, zastępującego różne formy umów o pracę. PO chce też wprowadzić minimalną stawkę godzinową, wynoszącą nie mniej niż 12 złotych, i bon refundacyjny dla osób, których nie stać na leki. Platforma zamierza też znieść obowiązek finansowania przez pracodawców etatów dla działaczy związkowych.

Przewodnicząca Platformy powiedziała, że PO chce przekonać wyborców nie tym, co zrobiła w przyszłości, ale przyszłością. Podkreśliła, że Polacy muszą poczuć dobrą zmianę w swoich kieszeniach i swoich domach. Ewa Kopacz oświadczyła, że zrealizowała swoje obietnice, złożone przy obejmowaniu urzędu premiera.

Podkreśliła, że dokonała zmian w partii, która jest teraz gotowa do walki o zwycięstwo wyborcze. Szefowa rządu dodała jednak, że zwycięża się nie kongresami, ale ciężką pracą.
Kopacz powiedziała, że Polacy, dzięki swej ambicji i wytrwałości, mogą doganiać kraje, którym się udało, takie jak Niemcy.