Jak napisano w wydanym komunikacie, ma to związek z informacjami medialnymi dotyczącymi posła. W związku z tym, że listy wyborcze zostały już zarejestrowane, partia nie ma formalnej możliwości wycofania jego kandydatury.

Łukasz Zbonikowski jest trzeci na liście wyborczej PiS w Toruniu i szefem lokalnych struktur Prawa i Sprawiedliwości w województwie kujawsko-pomorskim.

Prezes Jarosław Kaczyński podjął też decyzję o zawieszeniu posła i rozpoczęciu przez statutowe organy procedury usunięcia Łukasza Zbonikowskiego z partii.

Media od wczoraj informują, że prokuratura w Chełmnie sprawdza czy Łukasz Zbonikowski nie dopuścił się kradzieży rozbójniczej. Pokrzywdzoną ma być żona posła, która sprawę zgłosiła policji. Chodzi o telefon, który miał siłą jej zabrać.

Poseł wydał w tej sprawie oświadczenie twierdząc, że od kilku dni jest obiektem podłego i wulgarnego ataku a wszystkie zarzuty są nieprawdziwe. Polityk pisze również, że jego żona i teściowa zadeklarowały wycofanie zgłoszenia na policji.

W kolejnym oświadczeniu Zbonikowski zadeklarował, że nie zamierza rezygnować z kandydowania.

Informuję jednocześnie, że nie rezygnuję ze startu w najbliższych wyborach. Takie działanie wcale nie byłoby honorowe, lecz słabe i tchórzowskie, a wręcz byłoby przyznaniem się do winy, której nie ma. Wcale nie poprawiłoby moich szans na wyjaśnienie obecnej sytuacji, a nawet taką decyzją zagroziłbym ekonomicznemu bezpieczeństwu mojej rodziny. Odwołuję się do tych wyborców, którzy przez ostatnie osiemnaście lat mojej działalności publicznej jako posła i radnego mieli okazję poznać mnie osobiście, poznać moje zaangażowanie, pracę i efekty mojej działalności. Jeżeli mi ufają, proszę o głos. Jeżeli nie i dali się zwieść tej medialnej nagonce, proszę o głosowanie na pozostałe dwadzieścia pięć koleżanek i kolegów, z którymi razem tworzymy listę Prawa i Sprawiedliwości w okręgu toruńsko-włocławskim. Niezależnie, jakiego wyboru Państwo dokonacie, Wasz głos nie będzie zmarnowany, ponieważ ta lista gwarantuje jedyną i dobrą zmianę dla Polski - czytamy w oświadczeniu na facebookowym profilu posła.