Na muzeum czekały pokolenia Polaków, upamiętni ono zbrodnie dokonane na narodzie przez sowiecki totalitaryzm - mówiła na ceremonii otwarcia Muzeum Katyńskiego premier Ewa Kopacz. Dzisiaj oddajemy jednak hołd nie tylko tym, którzy zostali zabici zdradzieckim strzałem w potylicę, ale też tym, którzy przenieśli prawdę o zbrodni przez czasy komunizmu - dodała. Zdaniem szefowej rządu, Sowieci wymordowali nasze elity dlatego, bo ludzie ci, niezależnie od wyznania i regionu, z którego pochodzili, mieli w sercu miłość do Polski. Zauważyła, że obecne czasy nie wymagają od Polaków ofiary życia. Wymaga jedynie rzetelnej pracy, uczciwości i miłości bliźniego. Nie można mówić, że kocha się Polskę, jeśli w rodakach widzi się wroga - podsumowała.

Katyń jest jedną ze spraw świętych dla Polaków. Należy do spraw, które budują naszą tożsamość- mówił z kolei wicepremier i minister obrony Tomasz Siemoniak. Dodał, że ta zbrodnia, dokonana przez Sowietów, miała zniszczyć elitę narodu. Przypomniał, że utworzenie Muzeum Katyńskiego zainicjowało Wojsko Polskie, a minister obrony Bogdan Klich wskazał warszawską Cytadelę jako miejsce jego lokalizacji. On sam postanowił, aby wszyscy żołnierze pierwszego roku służby odwiedzali Muzeum Katyńskie i Muzeum Powstania Warszawskiego.

Podczas uroczystości tym razem nie doszło do żadnego protokolarnego zgrzytu między szefową rządu a prezydentem. Głowa państwa elegancko przywitała się z premier.