Jak mówił w Brukseli wiceminister Stachańczyk, w dokumencie podkreślono konieczność wprowadzenia wzmożonych kontroli granic unijnych. Porozumienie, według wiceministra, przewiduje też stworzenie mechanizmu umożliwiającego rozdzielenie przybyszów z Bliskiego Wschodu i Afryki na nielegalnych imigrantów i uchodźców.

Gwarantuje, że ci, którzy będą podlegać relokacji, zostaną dokładnie sprawdzeni już w pierwszych państwach, do których się dostali. Stachańczyk dodał, że w przegłosowanym dziś planie są też zabezpieczenia, umożliwiające wycofanie się z niego w przypadku na przykład masowego napływu Ukraińców do Polski.

Wcześniej w podobnym tonie wypowiedział się wiceminister spraw zagranicznych Rafał Trzaskowski. - Wszystkie postulaty Polski uwzględnione: nie ma automatyzmu i jest kontrola państw członkowskich - napisał Trzaskowski na Twitterze.

Za porozumieniem, przewidującym przyjęcie 120 tysięcy migrantów, zagłosowała zdecydowana większość krajów Unii Europejskiej, w tym Polska. Przeciwko były Czechy, Słowacja, Węgry i Rumunia. Finlandia wstrzymała się od głosu.