- Uważam, że to były dobre słowa - tak Michał Kamiński w TVN24 komentował wystąpienie Andrzeja Dudy. Przyznał również, że cieszy się z przemiany prezydenta, który, będąc za granicą, nie mówi źle o Polsce. - Pan prezydent miał ostatnio tendencje, żeby, jeżdżąc za granicę, mówić źle o własnym kraju. Jeśli to się zmieniło, to super - dodał. Samemu Dudzie dziękował za mądre słowa, które świat powinien usłyszeć.

- Jestem zadowolony i dumny z tego, że polski prezydent mówi mądre rzeczy światu i mówi rzeczy, które są w polskim interesie - stwierdził Kamiński.

Andrzej Duda swe przemówienie na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku wygłosił jako jeden z pierwszych - zaraz po Baracku Obamie, tuż przed prezydentem Chin. Prezydent podkreślał, że Polska chce wzmacniać pokój na świecie i jest gotowa zwiększać swój udział w dziele utrzymania pokoju i bezpieczeństwa. - Twórzmy świat oparty na sile prawa, a nie na prawie siły - apelował polski prezydent. Prawo międzynarodowe uznał za podstawowe narzędzie budowania pokoju na świecie. - Niestety, międzynarodowe traktaty są nadal łamane (...), prawa człowieka - nagminnie deptane - mówił prezydent Duda.

Apelował też o to, by stałe członkostwo w Radzie Bezpieczeństwa ONZ oznaczało konieczność podejmowania działań zmierzających do realizacji podstawowych celów ONZ. Polski prezydent mówił również, że prawo weta powinno być uchylane w sytuacjach, gdy głosuje się nad rezolucjami dotyczącymi ludobójstwa. - Kiedy państwo dokona agresji i prowadzi politykę za pomocą faktów dokonanych, to społeczność międzynarodowa powinna odrzucić fakty powstałe w wyniku takich działań - mówił prezydent Duda.