Dzisiaj będą rozmowy, jeśli mógłbym zdecydować, to chciałbym zostać marszałkiem senatu, w senacie jestem 10 rok, to jest długi czas, wiem jakie są potrzeby i wyzwania, mam wizję jak senat powinien funkcjonować - mówił szef sztabu PiS, Stanisław Karczewski w  "Jeden na jeden" na antenie TVN24. Polityk sugeruje, że senatorowie powinni się zająć pomocą dla Polonii, bo w ostatnich latach senatorowie zaniedbali kontakty z emigrantami.

Karczewski tłumaczy też, że choć stanowisko marszałka senatu to jego wymarzona funkcja, to jeśli Beata Szydło nie da mu wyboru i zaoferuje tylko fotel ministra zdrowia, to przyjmie to stanowisko. Jeśli zaś chodzi o kandydatów na szefów innych resortów, to zapewnia, że wszystko się wyjaśni, gdy kandydatka na premiera przedstawi skład rządu. Dodaje tylko, że żadnych rewolucji nie będzie.

Szef sztabu ocenia też to, co dzieje się u politycznej konkurencji. Jego zdaniem, Ewa Kopacz, w walce o stanowisko szefowej PO popełnia błąd za błędem i buduje swoją pozycję na krytyce PiS. Bardziej podoba mu się podejście Grzegorza Schetyny, który nie zachowuje się tak agresywnie i bezwzględnie jak Kopacz. Dlatego też, jak sugeruje, odchodzący minister spraw zagranicznych byłby dużo lepszym szefem opozycyjnej partii.