Joński podkreśla, że szczyt został zwołany dużo wcześniej i kancelaria mogła ten fakt uwzględnić. Jak mówi, jest to wpadka dyplomatyczna, która będzie prezydenta dużo kosztowała i która stawia nasz kraj w trudnej sytuacji.

- Bo jaki będzie obraz, gdy w miejscu przeznaczonym dla naszego kraju będzie puste krzesło - że Polska nie przyjechała, a temat jest bardzo istotny i drażliwy - ocenił Joński.

Kancelaria Prezydenta poinformowała wczoraj, że pierwsze posiedzenie Sejmu i Senatu odbędzie się 12 listopada. Tego samego dnia odbędzie się nieformalny szczyt Rady Europejskiej poświęcony uchodźcom, o którym z kolei informację podał Donald Tusk.