Dopóki Trybunał Konstytucyjny nie wyda orzeczenia, a jak słyszeliśmy ma to mieć miejsce 3 grudnia, to do tej pory ustawa z 25 czerwca 2015 roku wchodzi w skład porządku prawnego. W tym stanie, kiedy nie mamy ustalonej niekonstytucyjności tej ustawy, uchwały nie mają mocy prawnej - tłumaczył prof. Andrzej Zoll w "Tak jest" na antenie TVN24.

Zdaniem byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego, zmiany, które ostatnio wprowadził PiS to dowód, że pan Kaczyński próbuje - nie mając do tego legitymacji, nawet uzyskanej w wyborach - ten porządek konstytucyjny zburzyć. To działanie pozaprawne i stanowi antydemokratyczny marsz w kierunku dyktatury. Przypomina bowiem, że ustrój TK jest opisany w konstytucji, a ustawę zasadniczą zatwierdził w referendum naród. 

Profesor Zoll tłumaczył też, dlaczego niezależność Trybunału Konstytucyjnego jest tak ważna dla każdego Polaka. Każdy obywatel ma swoje wolności i prawa gwarantowane konstytucją. Dopóki jest niezależny Trybunał Konstytucyjny, to władza ustawodawcza i wykonawcza musi tych wolności i praw przestrzegać - mówił. Ostrzegał, że jeśli sąd ten będzie pod kontrolą partii, która ma też większość w Sejmie i Senacie, to obywatele zostaną pozbawieni ochrony ze strony niezależnego organu.