Szefowa Kancelarii Prezydenta nie odpowiedziała na pytanie, czy Andrzej Duda odbierze ślubowanie od nowych sędziów Trybunału, jeśli wybierze ich Sejm. - Poczekajmy, jaka będzie decyzja Sejmu i jaki będzie werdykt Trybunału - powiedziała Sadurska dodając, że bdokona rzetelnej analizy sytuacji.

Małgorzata Sadurska podkreśliła, że wyjściem z sytuacji byłoby porozumienie partii politycznych, do którego namawiał prezydent. Przyznała jednak, że w obecnych realiach byłoby to bardzo trudne.

Małgorzata Sadurska powiedziała, że wokół Trybunału panuje teraz chaos prawny i proceduralny. Przypomniała, że w czerwcu poprzedni Sejm znowelizował ustawę o Trybunale Konstytucyjnym po wyborach prezydenckich. Następnie poprzedni Sejm wybrał nowych członków Trybunału, mieszając różne procedury. Nowy Sejm unieważnił ich wybór i uznał, że trzeba wybrać nowych. Ich kandydatury, zgłoszone przez Prawo i Sprawiedliwość, zatwierdziła wczoraj sejmowa Komisja Sprawiedliwości.

Szefowa Kancelarii Prezydenta przypomniała, że wszystkie te fakty są różnie, często sprzecznie interpretowane. Dodała, że zastanawia ją, dlaczego środowiska prawnicze protestują teraz, a nie robiły tego w czerwcu czy październiku.

Małgorzata Sadurska powiedziała, że prezydenckie projekty ustaw o obniżeniu wieku emerytalnego i zwiększenia kwoty wolnej od podatku będą rozpatrywane normalną drogą. Dodała, że projekty, których złożenie Andrzej Duda obiecywał w kampanii wyborczej, są oczekiwane przez społeczeństwo.