Tuż po rozpoczęciu posiedzenia, szef klubu PO Sławomir Neumann wystąpił z wnioskiem formalnym o zamknięcie obrad i zwołanie Konwentu Seniorów. Argumentował, że zgodnie z artykułem 171 regulaminu Sejmu, marszałek najpóźniej na siedem dni przed posiedzeniem zawiadamia o dacie i porządku dziennym - ten termin nie został dotrzymany więc posiedzenie powinno zostać zamknięte. Jest to rażące naruszenie ponieważ 7 dni mija jutro - ponieważ istnieje olbrzymie ryzyko, że jakiekolwiek podejmowane dziś decyzję będą nieważne - tłumaczył z trybuny sejmowej Neumann.

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński nie przyjął wniosku.

Ewa Kopacz jest zdania, że Marek Kuchciński nieprawidłowo prowadzi obrady. Przypomniała, że każdy wniosek formalny powinien być poddany pod głosowanie. Jak państwo widzieli, rządzący nie mieli większości na sali i stąd ogłoszona przerwa - mówiła dziennikarzom. Jej zdaniem, za każdym razem, gdy na sali nie będzie większości, będzie przerwa, co - jej zdaniem - oznacza destabilizację prac parlamentu.

Rano Konwent Seniorów i Prezydium Sejmu zdecydowały, że izba zajmie się też na sali planarnej prezydenckim projektem podniesienia kwoty wolnej od podatku. Natomiast pierwsze czytanie prezydenckiego projektu dotyczącego obniżenia wieku emerytalnego odbędzie się w komisji.

Posłowie wysłuchają także informacji o planowanej reformie edukacyjnej. Wniosek w tej sprawie złożyła Platforma Obywatelska.

Posiedzenie potrwa jeden dzień w związku z jutrzejszym pogrzebem posła Tomasza Tomczykiewicza.