Trybunał Konstytucyjny orzekł w ubiegłym tygodniu, że ich wybór był zgodny z prawem.

Jacek Sasin powołał się jednak na decyzję Sejmu, który wcześniej uznał, że pięć uchwał poprzedniego Sejmu o powołaniu sędziów Trybunału nie miało mocy prawnej. Tamci sędziowie nie zostali jego zdaniem wybrani skutecznie i dlatego prezydent nie miał możliwości przyjąć od nich ślubowania.

Dodał, że Sejm sprostował błąd i podjął na nowo uchwały o wyborze nowych sędziów.

Według Jacka Sasina ci, którzy mówią, że prezydent łamie prawo nie przyjmując ślubowania od trzech sędziów, nie rozumieją istoty rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego.

Zdaniem Jacka Sasina ustawa daje wprawdzie podstawę prawną do dokonywania wyboru sędziów ale wybór nie odbyła się na mocy tej ustawy lecz na mocy uchwał, które podejmuje Sejm zgodnie ze swoimi konstytucyjnymi kompetencjami.

Zdaniem posła PiS także jutrzejszy wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie będzie miał wpływu na ocenę zgodności z prawem wyboru sędziów.

Ten wybór odbywa się w drodze uchwał podejmowanych przez parlament i Trybunał Konstytucyjny nie ma możliwości, bo nie ma takich kompetencji aby oceniać prawidłowość uchwał podejmowanych przez Sejm - powiedział Jacek Sasin i dodał, że podjęcie uchwał o wyborze nowych pięciu sędziów kończy temat.

O decyzji prezydenta poinformował wcześniej dyrektor biura prasowego Kancelarii Prezydenta, Marek Magierowski. Wyjaśnił, że gdyby trzech sędziów z poprzedniej kadencji zostało zaprzysiężonych, to liczba sędziów Trybunału byłaby niekonstytucyjna.

Jutro prezydent odbierze ślubowanie Julii Przyłębskiej - ostatniej z piątki sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez obecny parlament.