W odpowiedzi na pismo szefowej kancelarii Beaty Kempy prezes Trybunału Andrzej Rzepliński napisał, że zgodnie z artykułem 190 Konstytucji, orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne.

Ogłaszanie orzeczeń Trybunału jest obowiązkiem konstytucyjnym i podlega wykonaniu niezwłocznie przez organ do tego zobowiązany, którym jest Prezes Rady Ministrów.

Andrzej Rzepliński ponowił więc zarządzenie o niezwłocznym ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 3 grudnia, dotyczącego powołania w czerwcu pięciu sędziów Trybunału. Z orzeczenia wynika, że trzej z nich zostali powołani zgodnie z konstytucją, a dwaj - niezgodnie z konstytucją.

psav_embed

Szefowa kancelarii premiera Beata Kempa w piśmie do przewodniczącego TK prof. Andrzeja Rzeplińskiego oświadczyła, że publikacja wyroku z 3 grudnia w Dzienniku Ustaw została wstrzymana, ponieważ orzeczenie zostało wydane przez niewłaściwie obsadzony sąd, a zatem jest nieważne.

Beata Kempa wyjaśnia, że Trybunał powinien obradować w tzw. składzie pełnym, a więc z udziałem co najmniej dziewięciu sędziów, tymczasem w rozprawie wzięło udział pięciu sędziów.

Szefowa KPRM argumentuje, że Trybunał orzeka w pełnym składzie w sprawach "o szczególnej zawiłości bądź doniosłości", i za taką został uznany wniosek posłów PiS w sprawie czerwcowej ustawy o TK. Wniosek PiS wycofał, ale tej samej treści pismo złożyła potem do Trybunału Platforma Obywatelska.