PiS chce w formie prawa antyterrorystycznego umożliwić sobie inwigilację telefonów komórkowych i Internetu - ostrzegał Ryszard Petru na antenie Radia Zet. Tak naprawdę to ustawa, która mówi, że będzie 38 milionów haków na każdego z nas. Pełna informacja o tym, co wysyłamy w mailach i w esemesach. Po to, żeby mieć na nas wszystkich haki - mówił szef Nowoczesnej.

Dlatego też jego partia nie wyklucza, że wystąpi z wnioskiem o referendum, które doprowadziłoby do nowych wyborów. Ma jednak nadzieję, że uda się tego uniknąć przed świętami. Chciałbym spędzić święta spokojnie, ale boję się, że Jarosław Kaczyński nam nie da spokojnie spędzić świąt - zauważył.

Lider Nowoczesnej zaatakował też Beatę Szydło. Jego zdaniem, szefowa rządu zniknęła, a gabinet nie zgłasza własnych ustaw. Ale co robi rząd, że nie pracuje? Przecież rząd w każdym normalnym kraju jest powołany do tego, żeby przygotowywać zmiany ustaw - grzmiał Petru. Nie podoba mu się też, że nawet, jeśli jakiś projekt się pojawi, to jest on zgłaszany przez posłów i bardzo szybko procedowany. Cały proces legislacji powinien trwać od dwóch do trzech miesięcy żeby nie było żadnego błędu. To ja mam pytanie, a co robi pani premier w tym czasie? Patrzę na panią premier i widzę, że zmuszona jest mówić to, co mówi Jarosław Kaczyński - krytykował szef Nowoczesnej.