Dokąd, panie ministrze, chcecie przenieść - czy raczej wypędzić - ten nieszczęsny Trybunał Konstytucyjny? - spytał Konrad Piasecki, prowadzący rozmowę w RMF FM.

Na Kamczatkę (śmiech). Żartuję oczywiście - odpowiedział wiceminister Patryk Jaki.

Szczerze powiem, że nie mamy żadnych takich planów, aczkolwiek nawiązuje pan pewnie do poselskiego projektu ustawy - to jest coś innego, tzn. rząd nad tym nie pracował, pracowali nad tym posłowie. Ja rozumiem, że prowadzą konstruktywną pracę i chcą w jakiś sposób wyjść z problemu, w którym się znaleźliśmy. Natomiast nie ma żadnej takiej decyzji - jest taka możliwość, a to jest różnica - dodał Jaki.

Na pewno nie ma to być żadna forma represji, my sobie żartujemy. Ja uważam, że nic się absolutnie nie stanie, jeśli Trybunał zostanie w stolicy, ale z drugiej strony, czy to będzie jakaś wielka różnica, czy Trybunał będzie orzekał w Warszawie, czy w Krakowie... - wyjaśnił wiceminister.

Tymczasem szef klubu PiS Ryszard Terlecki stwierdził dzisiaj w Sejmie, że Trybunał Konstytucyjny mógłby zostać przeniesiony na przykład do Przemyśla.