Według Rafała Grupińskiego prezes PiS przekroczył granice politycznej polemiki. Polityk PO podkreślił, że wypowiedź do kamery lub mikrofonu jest wypowiedzią publiczną.
Rafał Grupiński przypomniał, że prezes PiS odpowiedział wczoraj na pytanie dziennikarza czy przeprosi protestujących w sobotę przeciwko łamaniu Konstytucji za nazwanie ich gorszym sortem Polaków.

Usłyszeliśmy w odpowiedzi na to, czy nie widzimy różnicy między funkcjonariuszami gestapo a żołnierzami Armii Krajowej - mówił podczas konferencji w Sejmie Rafał Grupiński.
Jego zdaniem ewentualne tłumaczenie, że jest to barwny język prezesa PiS lub ilustracja możliwych różnic między ludźmi byłoby naigrawaniem się z inteligencji Polaków, czego czynić nie wypada.

Rafał Grupiński podkreślił, że Jarosławowi Kaczyńskiemu chodziło o to by jak najdotkliwiej obrazić przeciwników poglądów jego i PiS i to mu się udało. Polityk Platformy zaznaczył, że ani on, ani jego koleżanki i koledzy z opozycji demokratycznej w latach 70 i 80, którzy budowali podwaliny pod dzisiejszą Rzeczpospolitą nie mogą tolerować mowy nienawiści, zwłaszcza jeśli takie słowa wypowiada lider partii rządzącej.

Nagana jest najsurowszą karą jaką może wymierzyć politykowi komisja etyki poselskiej. Przeprosin od prezesa PiS domagał się dzisiaj w Sejmie bezskutecznie między innymi Grzegorz Schetyna.