W radiowej Jedynce Szczerski powiedział, że ingerencja UE w politykę migracyjną państw idzie za daleko. Jego zdaniem, próbuje się porażkę Angeli Merkel w tej dziedzinie przekuć w sukces. Prezydencki minister zauważył, że stałym elementem polityki jest reagowanie na każdy kryzys dążeniem do wzmocnienia Komisji Europejskiej. Jeśli jest jakiś kryzys, to winne są państwa członkowskie - mówi Komisja Europejska - a lekarstwem jesteśmy my, KE - powiedział Szczerski.

Prezydencki minister odniósł się też do planowanej na styczeń dyskusji w Parlamencie Europejskim na temat sytuacji w Polsce. Jeśli będzie to dyskusja oparta na faktach, to sprawi wielki kłopot PO i PSL - mówił. Jak wyjaśnił, taka dyskusja rozpoczęłaby się od tego, że PO i PSL złamały konstytucję, mianując nadliczbowych sędziów. A jeśli będzie takie schulzowanie, czyli mówienie o zamachu stanu, to będzie pusta dyskusja - uważa Szczerski.

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz nie przeprosi za wypowiedź dla niemieckich mediów, że wydarzenia w Polsce mają charakter zamachu stanu. Nie krytykowałem Polaków, krytykowałem rząd, a to jest różnica - powiedział dziennikarzom, poproszony o komentarz Schulz.

Przeprosin zażądała premier Beata Szydło. Zdaniem przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, sytuacja w Polsce jest bardzo kontrowersyjna.