Wymiar sprawiedliwości III Rzeczpospolitej mógł zrobić więcej, by osądzić komunistycznych zbrodniarzy. Na pewno nie powinno to trwać tyle lat po odzyskaniu przez Polskę niepodległości - przyznaje poseł PO Tomasz Siemoniak. W radiowej Trójce były wicepremier skomentował słowa prezydenta, który mówił, że w III RP komunistycznych zbrodniarzy nazywano ludźmi honoru, a wielu z nich chowano z wojskową asystą.

Siemoniak powiedział, że jako minister obrony narodowej zmienił zasady w tej dziedzinie. Każdy dowódca garnizonu, zanim przydzielił wojskową asystę honorową, musiał zasięgać opinii Instytutu Pamięci Narodowej. Kiedy była ona negatywna, asysty odmawiano - dodał. Były minister obrony mówił, że komunistyczni zbrodniarze i osoby sprawujące władzę w resortach siłowych PRL nie powinni mieć pochówków z asystą honorową.

Podczas uroczystości upamiętniających pomordowanych w grudniu 1970 roku na Wybrzeżu prezydent mówił, że III Rzeczpospolita nie zdała egzaminu sprawiedliwości, uczciwości, przyzwoitości i gospodarności.