Prawo i Sprawiedliwość niespodziewanie przegrało głosowanie w komisji ustawodawczej. Gdy posłowie PiS zorientowali się w sytuacji, złożyli wniosek o reasumpcję głosowania.

Posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz jest oburzona faktem, że PiS nie chciał dopuścić do przerwy. Szczególnie, że opiniowanie projektów tak istotnych ustaw musi potrwać. Jak dodaje, niezbędne jest zapoznanie się z opiniami takich instytucji jak: Prokuratura Generalna, Sąd Najwyższy czy Biuro Analiz Sejmowych.

Zdaniem posłanki, wniosek o przerwę udało się przegłosować, gdyż jeden z posłów PiS zaspał.

O reasumpcję wniosku wnosił poseł PiS Stanisław Piotrowicz. Jego zdaniem, w głosowaniu na temat przerwy brały udział osoby nieuprawnione. Jak wyjaśnia, protokolant liczył wszystkie ręce uniesione ku górze, nie analizując czy podnoszą je członkowie komisji.

Powtórnie głosów nie udało się zweryfikować, gdyż część zgromadzonych osób opuściła salę prac komisji.

Po krótkiej przerwie, wniosek o odroczenie posiedzenia rozpatrzono ponownie. Wówczas, komisja większością głosów PiS go odrzuciła i kontynuowano prace. 

Tuż przed północą, po 14 godzinach (z przerwami), ostatecznie zakończyło się posiedzenie sejmowej komisji ustawodawczej.

Posłowie pozytywnie zaopiniowali projekt ustawy o Trybunale Konstytucyjnym autorstwa PiS. Posłem sprawozdawcą na posiedzeniu Sejmu będzie przewodniczący komisji Marek Ast z PiS.