O sprawie poinformował portal Obserwator Konstytucyjny. Jak pisze dziennikarz portalu, Piotr Rachtan, Komisję Wenecką najwyraźniej wprowadzono w błąd, bo MSZ poprosił ją o opinię w sprawie nieaktualnych dokumentów. Z komunikatu, jaki ministerstwo opublikowało na swoich stronach, wynika, że

Minister Spraw Zagranicznych Witold Waszczykowski wystąpił do organu doradczego Rady Europy, jakim jest Europejska Komisja na rzecz Demokracji poprzez Prawo, znana również jako Komisja Wenecka, z prośbą o opinię na temat zagadnień prawnych będących przedmiotem prac nad nowelizacją ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. (...) Zgłoszone zostały poselskie projekty nowelizacji ustawy. Minister Witold Waszczykowski zwraca się zatem do Komisji Weneckiej z wnioskiem o wyrażenie opinii na temat zaproponowanych przez Sejm rozwiązań prawnych w przekonaniu, że Trybunał Konstytucyjny jest jednym z ważnych elementów ładu instytucjonalnego Rzeczpospolitej i należy jak najszybciej zakończyć narosłe wokół niego kontrowersje.

Komisja Wenecka, ciało doradcze Rady Europy, miałaby wypowiedzieć się w kwestii "zaproponowanych przez Sejm rozwiązań prawnych". Tymczasem, jak się okazuje, otrzymała do zaopiniowania projekt ruchu Kukiz'15 (druk sejmowy nr 129) oraz projekt poselski skierowany do pierwszego czytania (druk numer 122).

Obserwator Konstytucyjny zwraca uwagę na komunikat w tej sprawie wydany przez Komisję Wenecką po angielsku:

Request for opinion - POLAND
23/12/2015
Strasbourg, Warsaw - Today, the Minister of Foreign Affairs of Poland Mr Witold Waszczykowski, on behalf of the Polish government, requested the Venice Commission’s opinion on "the constitutional issues addressed in the two proposals for the legislation amending the Act on the Constitutional Court of 25 June 2015. Both instruments were introduced into the agenda by the Polish Parliament by two groups of MPs, respectively on 2 and 15 December 2015 (Parliamentary Text Nos. 129 and 122).

Z tych dwóch komunikatów wynika zatem, że nowelizacja ustawy o Trybunale Konstytucyjnym podpisana dziś przez prezydenta Andrzeja Dudę jest zupełnie innym aktem niż wysłana do Komisji Weneckiej nowelizacja. Jak łatwo się domyślić, opinia ciała doradczego Rady Europy nie będzie w tej sytuacji miała żadnego znaczenia.