Cały list, który Paweł Szałamacha przesłała do minister Elżbiety Rafalskiej liczy 15 stron. Można w nim znaleźć kilkadziesiąt zastrzeżeń, a jedno z nich dotyczy m.in. braku kryteriów dochodowych przy udzielaniu świadczeń poza świadczeniem na pierwsze dziecko.

Szałamacha "sugeruje, że trzeba rozważyć wprowadzenie górnego pułapu - średnich zarobków na członka rodziny, które uprawniałyby do otrzymania 500 zł na dziecko". Konkretnej kwoty jednak nie podaje.

"Szereg zastrzeżeń" – jak wynika z analizy dokumentu – budzą także wyliczenia Oceny Skutków Regulacji do projektu ustawy dla budżetu (220 mld zł wydatków ogółem w latach 2016-26, 16 mld ogółem w 2016 r., a 17,1 mld zł dla budżetu i oszczędności w wydatkach w innych systemach na poziomie 955 mln zł, a powinno być wg MF prawie 1,06 mld zł)".

Na tym jednak nie koniec, bo ministrowi nie podoba się definicja "dziecka w wieku do lat 18". Dodatkowo wskazuje on na możliwość marnotrawienia wypłacanych świadczeń.

"Według niego ocena tego, jak rodzina wydaje przyznane jej 500 zł na dziecko, musi być powiązana z wywiadem środowiskowym. Zauważa, że nie bardzo wiadomo, na czym polegać miałoby przekazywanie świadczenia "w formie rzeczowej" (w przypadku marnotrawienia przez rodzinę gotówki) - nie zostało to ustalone w oddzielnych zapisach", informuje gazeta.pl.