To odpowiedź, jak dodała posłanka PiS, na "krytykę naszego rządu przez niemieckich polityków". 

"NIEMCY! Zanim obejmiecie Polskę "za karę" swymi sankcjami gospodarczymi, za to, że przepędziliśmy w wyborach reprezentantów WASZYCH interesów w NASZEJ Ojczyźnie, SPŁAĆCIE najpierw swe historyczne rachunki wobec Polski. Wasz Tusk polskiego ducha nie zgasił. Wasze ataki na nic, TYLKO nas JEDNOCZĄ" - napisała Krystyna Pawłowicz.

I wezwała do bojkotu "tam gdzie można, prasy, towarów i banków niemieckich!". "Za ich "kary", sami wymierzajmy Niemcom gospodarcze kary. Polskie towary mają kod kreskowy 5 90..." - skwitowała.

Zdaniem ekonomistów niekupowanie niemieckich produktów do niczego dobrego nie doprowadzi. - Niestety, ale Niemcy i Polska są jak słoń i mrówka. Pani profesor powinna doczytać, jak ważne są dla nas stosunki gospodarcze z Niemcami. Oni naszego bojkotu nie odczują. Ale gdyby to oni nas zbojkotowali, byłaby to dla Polski tragedia - skomentował w "Super Ekspressie" ekonomista prof. Ryszard Bugaj. I dodał: - Bojkot gospodarczy to ostateczność. Nie ma teraz potrzeby wywoływać wojny.