Kilka tygodni temu pojawiła się teza, że istnieje możliwość unieważnienia wyborów. Jeden ze złożonych protestów odnosi się do sytuacji, że kandydaci PiS, Polski Razem oraz Solidarnej Polski startowali w wyborach z list jednego komitetu, a nie koalicji. Zdaniem autora protestu, PiS, tworząc listy wyborcze, powinien stworzyć koalicję.

Państwowa Komisja Wyborcza w opinii przesłanej do Sądu Najwyższego uznała jednak, że jest to dopuszczalne.

Najwięcej protestów dotyczyło zarzutów związanych z nieprawidłowościami przy liczeniu głosów.

Do tej pory nie zdarzyło się, żeby sąd unieważnił jakiekolwiek wybory ogólnopolskie czy do Parlamentu Europejskiego. Istotne przy takich uchwałach jest stwierdzenie, że nieprawidłowości "miały istotny wpływ na końcowy wynik głosowania".