Trzy dni temu klub PO złożył wniosek o to, by premier Beata Szydło na zamkniętym posiedzeniu Sejmu przedstawiła informację na temat audytów w policji, stosowania podsłuchów oraz okoliczności związanych z powołaniem i odwołaniem Komendanta Głównego Policji oraz roli ministra spraw wewnętrznych w wymienionych działaniach.

Według rzecznika PO Jana Grabca, obóz rządzący milczy, choć jeszcze kilka tygodni temu rzekome podsłuchy dziennikarzy za rządów Platformy były stałym elementem wypowiedzi polityków PiS, a także głównym uzasadnieniem zmian wprowadzonych w ustawie o policji.

Poseł Krzysztof Brejza zapewnił, że Platforma nie przestanie domagać się wyjaśnień od premier Beaty Szydło i szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka.

- Platforma Obywatelska nie pozwoli, by służby PiS-owskie, PiS-owska policja traktowana była instrumentalnie do niszczenia opozycji - powiedział poseł PO podczas konferencji prasowej w Sejmie.

Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało już zwołanie sejmowej komisji spraw wewnętrznych, na którym kierownictwo MSWiA ma udzielić wszelkich informacji. Senator PiS Jan Maria Jackowski uważa, że będzie tam możliwość nieskrępowanej debaty. Według niego, zarzut PO dotyczący milczenia i braku reakcji na wnioski opozycji nie jest w związku z tym uzasadniony.

Senator PiS dodał, że obecnie "trwają czynności, które doprowadzą do sytuacji, żeby opinia publiczna miała pełną jasność, co wydarzyło się w minionych czasach, jeżeli chodzi o aspekt nielegalnego wykorzystywania technik operacyjnych w stosunku do dziennikarzy". Zarzucił posłom PO tworzenie złej atmosfery wokół policji, podczas gdy jego zdaniem odnosi ona największe od lat sukcesy. Wymienił schwytanie na Malcie mordercy Kajetana P. oraz rozbicie gangu, który ukradł osiem milionów złotych. Jan Maria Jackowski uznał za nieuzasadnione zarzuty PO dotyczące wykorzystania informacji o rzekomych podsłuchach dziennikarzy do przykrycia zmian w ustawie o policji. Powiedział, że Trybunał Konstytucyjny wyznaczył określony czas uchwalenia ustawy, i gdyby zmiany nie zostały wprowadzone, to "polskie służby specjalne, policja, byłyby ślepe i głuche i nie mogły by podejmować czynności operacyjnych".

- Podkręcanie atmosfery, próba upieczenia własnej pieczeni politycznej i szukanie dziury w całym - podsumował zarzuty PO senator PiS.

Rzecznik PO Jan Grabiec uważa, że informacji o audycie i podsłuchach podczas posiedzenia komisji nie będzie, bo szef MSWiA Mariusz Błaszczak powoła się na klauzulę poufności tego dokumentu.