- Minister sprawiedliwości wycofał opinię byłego prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta i złożył wniosek o odroczenie posiedzenia TK o 14 dni - powiedział Kaleta. Jak dodał, wniosek o odroczenie uzasadniony jest czasem potrzebnym do zajęcia stanowiska w tej sprawie. Poinformował również, że wniosek został złożony w piątek.

We wtorek Trybunał Konstytucyjny ma rozpocząć badanie nowelizacji ustawy o TK autorstwa PiS - zaskarżonej przez posłów PO, PSL i Nowoczesnej, I prezes Sądu Najwyższego, Rzecznika Praw Obywatelskich i Krajową Radę Sądownictwa. Kolejną rozprawę wyznaczono na środę.

Nowelizacja, której pierwsze czytanie odbyło się 17 grudnia 2015 r., została uchwalona przez Sejm - przy sprzeciwie opozycji - 22 grudnia 2015 r. Senat nie wniósł do niej poprawek. Prezydent Andrzej Duda podpisał ją 28 grudnia 2015 r. Jeszcze tego samego dnia ustawę opublikowano i - z uwagi na brak vacatio legis - tym samym weszła ona w życie.

Poprzednik Zbigniewa Ziobry na funkcji prokuratora generalnego Andrzej Seremet w przedstawionej w lutym opinii dla TK uznał, że nowelizacja jest niekonstytucyjna w kilkunastu punktach.

Wiceminister Jaki drwi z posiedzenia TK: Mogą sobie zamówić espresso i ciasteczka

O wtorkowe posiedzenie Trybunału Konstytucyjnego był w Radiu ZET pytany wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

- To jutro to nie jest żadne zebranie Trybunału Konstytucyjnego, tylko zebranie osób, które w nim zasiadają. Sędziowie TK są wolnymi ludźmi. Mogą się spotykać, kiedy chcą, zamówić sobie espresso i ciasteczka - drwił zastępca Zbigniewa Ziobry.

Zdaniem Patryka Jakiego posiedzenie TK jest z instytucjonalnego punku widzenia absolutnym skandalem.

- Ustawa, która została uchwalona przez Sejm i Senat, podpisana przez prezydenta, obowiązuje w Polsce. Nie może być tak, że jak jest jakaś grupa osób, która uznaje, że jedna ustawa obowiązuje, a druga nie obowiązuje. Ta ustawa również obowiązuje sędziów Trybunału Konstytucyjnego - dodał.

- To pokazuje bardzo dużą politykę, którą uprawia pan prof. Rzepliński. To jest niszczenie polskiego państwa. Nie można się na to zgodzić - ocenił Jaki.

Zapowiedział, że rząd najprawdopodobniej nie będzie chciał opublikować wyroku TK. - To jest rażące złamanie prawa. Co ściągnęło z ustawy uchwalonej przez Sejm domniemanie konstytucyjności? Niech to sędziowie wytłumaczą - mówił Jaki.

Prof. Rzepliński odpowiada: Trybunał zbierze się zgodnie z zarządzeniem

- Trybunał Konstytucyjny jutro zbierze się zgodnie z zarządzeniem - powiedział w rozmowie z Radiem ZET prezes Trybunału prof. Andrzej Rzepliński.

Jak dowiaduje się Radio ZET, jutro zabraknie w TK przedstawiciela Sejmu. Marszałek Marek Kuchciński w piśmie do Trybunału stwierdza, że nie wyśle także stanowiska Sejmu w sprawie pisowskiej noweli o TK.

Co jest w nowelizacji ustawy o TK autorstwa PiS?

Nowelizacja, której pierwsze czytanie odbyło się 17 grudnia 2015 r., została uchwalona przez Sejm - przy sprzeciwie opozycji - 22 grudnia 2015 r. Senat nie wniósł do niej poprawek. Prezydent Andrzej Duda podpisał ją 28 grudnia 2015 r. Jeszcze tego samego dnia ustawę opublikowano i - z uwagi na brak vacatio legis - tym samym weszła ona w życie.

Ustawa stanowi m.in., że TK co do zasady orzeka o konstytucyjności aktów normatywnych w pełnym składzie co najmniej 13 spośród 15 sędziów TK (wcześniej pełny skład to co najmniej dziewięciu sędziów). Orzeczenia pełnego składu mają zapadać większością 2/3 głosów, a nie - jak wcześniej - zwykłą.

W składzie 7 sędziów będą badane skargi konstytucyjne, pytania prawne sądów oraz sprawy zgodności ustaw z umowami międzynarodowymi, których ratyfikacja wymagała zgody ustawy. Terminy rozpatrywania wniosków mają być wyznaczane w TK według kolejności wpływu.

Ponadto przyjęto, że Zgromadzenie Ogólne TK nie będzie już stwierdzać wygaśnięcia mandatu sędziego, lecz przygotowywać dla Sejmu wniosek o jego złożenie "w szczególnie rażących przypadkach"; postępowanie dyscyplinarne wobec sędziego TK można będzie wszczynać także na wniosek prezydenta lub ministra sprawiedliwości, którzy wcześniej nie mieli takiego prawa. Nowelizacja wykreśliła z ustawy rozdział zatytułowany: "Postępowanie w sprawie stwierdzenia przeszkody w sprawowaniu urzędu przez prezydenta RP".

Ponieważ badana przez TK ustawa dotyczy funkcjonowania Trybunału, spór budzi sposób jej rozpatrzenia na rozprawie. Chodzi o kwestię ewentualnego zastosowania przepisów nowelizacji ustawy o TK podczas wyrokowania Trybunału w tej sprawie.

Prezes TK Andrzej Rzepliński pytany w styczniu o rozstrzyganie tej sprawy nie odpowiedział wprost, czy nowelizację zbada na podstawie wyłącznie konstytucji, czy też z uwzględnieniem tej nowelizacji. Powołał się na artykuł konstytucji, że sędziowie TK "w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko konstytucji".

W styczniu TK uznał, że zbada nowelę na rozprawie w 12-osobowym składzie. Zdania odrębne do tej decyzji złożyło dwoje sędziów TK wybranych w grudniu 2015 r.: Julia Przyłębska i Piotr Pszczółkowski. Wskazywali, że postępowanie w sprawie nowelizacji zostało wszczęte już po dniu jej wejścia w życie, więc orzekanie powinno odbywać się w składzie co najmniej 13 sędziów.

Opinie "amicus curiae" ("przyjaciela sądu") przekazały TK Naczelna Rada Adwokacka, Krajowa Rada Radców Prawnych, Helsińska Fundacja Praw Człowieka oraz Fundacja Batorego. Wskazały na - ich zdaniem - niekonstytucyjność poszczególnych zapisów nowelizacji.

Od wielu tygodni trwa kryzys wokół TK, który od końca listopada nie wydaje innych orzeczeń niż związanych ze sprawami TK.