W miniony wtorek Federica Mogherini, wysoki przedstawiciel Unii Europejskiej do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa przebywała z oficjalną wizytą w Jordanii. Gdy wygłaszała swoje przemówienie wiedziała już o atakach terrorystycznych w Brukseli. W pewnym momencie ze łzami w oczach przerwała swoje wystąpienie.

Przesłanie, jakie stale i konsekwentnie powinno płynąć ze stolicy Jordanii, to obraz islamu jako religii pokoju, dialogu i współpracy, jakiej teraz bardzo potrzebujemy - mówiła Mogherini.

Jest to symbol słabości Europy przed terroryzmem. Nie wyobrażam sobie, żeby coś podobnego zrobił sekretarz stanu USA - powiedział Stanisław Tyszka, poseł KUKIZ'15.

W zamachach terrorystycznych w stolicy Belgii zginęły 34 osoby, a ok. 200 zostało rannych. Do ich przeprowadzenia przyznało się tzw. Państwo Islamskie.