Na spotkaniu z mediami zwołanym na sto dni przed warszawskim szczytem NATO Macierewicz nawiązał do zapowiedzi rozlokowania także na wschodniej flance NATO brygady pancernej z USA.

Podjęto także decyzję, że sprzęt, z którym przyjadą żołnierze amerykańscy na ćwiczenie Anakonda, pozostanie już na flance wschodniej. To tylko część tych przygotowań, które są świadectwem skuteczności naszej polityki, ale też przede wszystkim tego, że mamy podstawy do tego, by czuć się bezpiecznie w tym tak bardzo niebezpiecznym dzisiaj świecie, zagrożonym w dużym stopniu agresją ze wschodu – powiedział.

Podkreślił, że są to plany całego sojuszu: - Dlatego te sto dni, które nas dzielą od szczytu, będą dniami wytężonej pracy, aby z jednej strony zagwarantować pełne bezpieczeństwo na moment, gdy Polska stanie się stolicą świata zachodniego, ale z drugiej strony, żeby toczące się obecnie rokowania zakończyły się sukcesem takim, jakie zapowiada oświadczenie (…) przedstawicieli ministra obrony Stanów Zjednoczonych.

Jak mówił minister, Warszawa „będzie gościła szczyt państw NATO – największego, najtrwalszego i najskuteczniejszego systemu obronnego, jaki zna świat”.

Dodał, że droga od Jałty do organizacji szczytu „jest drogą wysiłku niepodległościowego wszystkich Polaków”.

Wszyscy Polacy, nie tylko warszawiacy, będą gościli tych przywódców świata. Będą gościli także z nadzieją, a mam nadzieję, wręcz pewnością, że nasze zamiary, dążenia, plany, cały wysiłek rządu pani premier Beaty Szydło, pana prezydenta przede wszystkim, pana prezesa Kaczyńskiego, pana ministra Waszczykowskiego, wszystkie nasze wysiłki zmierzające do tego, żeby ten szczyt zatwierdził decyzje o ciągłej obecności sił NATO i Stanów Zjednoczonych także w Polsce na wschodniej flance, te nadzieje - mają wielkie szansę na rzeczywistą realizację – mówił.

Szczyt NATO w Warszawie jest zaplanowany na 8-9 lipca. Telebim ustawiony w środę przed siedzibą MON w Al. Niepodległości odlicza czas do spotkania przywódców państw o rządów sojuszu.