Posłowie Nowoczesnej i Platformy Obywatelskiej są zadziwieni tym, że Agata Kornhauser-Duda nie zabiera głosu w sprawie możliwego zaostrzenia przepisów antyaborcyjnych. Dodają, że poprzednie pierwsze damy na czele z Marią Kaczyńską, miały swoje oficjalne stanowisko dotyczące przerywania ciąży. - Jestem zawiedziony brakiem odpowiedzi pani prezydentowej, bo nie tylko małżonka Lecha Kaczyńskiego, ale również inne małżonki prezydentów w tych sprawach zabierały głos. On często był głosem nie do końca zgodnym z głosem męża, ale to jest fundamentalna kwestia – powiedział Superstacji Ryszard Petru, lider Nowoczesnej.

Posłanki jego partii napisały do Agaty Dudy-Kornhauser list z apelem by zabrała głos w sprawie aborcji. - Pierwsza Dama nie będzie udzielać komentarzy w tej sprawie – uciął Marek Magierowski, dyrektor biuroa prasowego Kancelarii Prezydenta, cytowany przez Superstację.

Jeszcze ostrzej o postawie Agaty Dudy-Kornhauser wypowiadają się posłowie Platformy Obywatelskiej. - Pani Duda zna swoje miejsce u boku, czy za mężem można powiedzieć, bo o równouprawnieniu w tym związku trudno mówić. Ja oczekiwałbym od małżonki prezydenta nie tylko bycia lampką świąteczną, czy też bombką, ale przede wszystkim bycia aktywną osobą. Branie wzoru aktywności z Jolanty Kwaśniewskiej, Anny Komorowskiej, czy Marii Kaczyńskiej wreszcie, byłoby czymś najbardziej właściwym - powiedział Superstacji Michał Szczerba, poseł PO.