Rzecznik PO Jan Grabiec powiedział na piątkowej konferencji prasowej, że szef resortu rolnictwa podczas swojego krótkiego urzędowania zdołał "obrócić w ruinę najważniejszą markę polskiego rolnictwa", czyli stadninę koni arabskich w Janowie Podlaskim.

- To hasło z kampanii wyborczej: "Polska w ruinie" w doskonały sposób zostało zilustrowane w działalności ministra Jurgiela i w działalności stadnin koni - stwierdził.

Codziennie - mówił Grabiec - napływają informacje, że ważne podmioty międzynarodowe, które współpracowały z polskimi stadninami koni "wycofują się ze współpracy". - Dlatego wzywamy dziś ministra Jurgiela do podjęcia stanowczych kroków zmierzających do przywrócenia kompetentnego kierownictwa i kompetentnego zarządzania tymi stadninami - oświadczył rzecznik PO.

- Dziś może być ostatni moment, w którym uratować można jedną z najważniejszych marek polskiego rolnictwa; już za kilka dni tej możliwości nie będzie, bo te zmiany wizerunkowe przyniosą nieodwracalne, dramatyczne szkody  - dodał.

Rzecznik Platformy zapowiedział, że jeśli szef resortu rolnictwa nie podejmie odpowiednich kroków w ciągu najbliższych dni, to Platforma zwróci się do Sejmu o wyrażenie wotum nieufności wobec niego. - Te kilka dni, to dla ministra Jurgiela egzamin z tego, czy dba o interesy polskiego rolnictwa, czy też o interesy partyjne PiS. Jeśli tak będzie to wniosek o wotum nieufności dla ministra Jurgiela wkrótce zostanie w Sejmie złożony - powiedział Grabiec.

Dodał, że "niekompetencja nie może być tolerowana". -Ten bezmiar niekompetencji, który przynosi dramatyczne skutki musi zostać przerwany - powiedział rzecznik PO.

Przed tygodniem, w nocy z piątku na sobotę padła klacz Amra należąca do Shirley Watts, stałej bywalczyni dorocznej aukcji koni arabskich - Pride of Poland - w Janowie Podlaskim. Klacz przebywała w janowskiej stadninie w ramach dzierżawy. W ostatnich miesiącach był to już trzeci przypadek padnięcia cennej klaczy na skręt jelit w tej stadninie. 17 marca padła klacz Preria, także należąca do stadniny koni Halsdon Arabians (Wielka Brytania), której właścicielką jest Watts. W czwartek Shirley Watts zabrała ze stadniny w Janowie Podlaskim swoje dwa pozostałe konie - klacze Pietę i Augustę

Wcześniej, w październiku ub. roku z tego samego powodu padła klacz Pianissima. To m.in. było powodem odwołania w połowie lutego br. długoletniego prezesa tej stadniny Marka Treli. Nowy prezes stadniny w Janowie Podlaskim, Marek Skomorowski, oddał się w poniedziałek do dyspozycji przełożonych. We wtorek wieczorem minister rolnictwa poinformował, że niezwłocznie będzie powołana osoba pełniąca obowiązki prezesa stadniny.

Posłanka PO Dorota Niedziela wymieniała na piątkowej konferencji prasowej inne przykłady świadczące, według niej, o niekompetencji ministra rolnictwa. W tym kontekście mówiła m.in. o polityce kadrowej w Agencji Nieruchomości Rolnych czy Agencji Modernizacji i Restrukturyzacji Rolnictwa, która - jak mówiła - skutkowała opóźnieniami w wypłatach dopłat dla rolników.

Posłowie PO zaapelowali też, by szef resortu rolnictwa "przemyślał koncepcję dotyczącą ustawy o ograniczeniu obrotu ziemią rolną". - Wzywamy pana ministra, by jak najszybciej naprawił swoje błędy  - powiedziała Niedziela.

Ustawa dotycząca zasad obrotu ziemią rolną, znajdująca się obecnie w Senacie, wstrzymuje sprzedaż państwowych gruntów na 5 lat z wyjątkiem nieruchomości do 2 ha oraz innych przeznaczonych np. na cele nierolne jak pod budownictwo mieszkaniowe, centra biznesowo-logistyczne czy składy magazynowe. Reguluje też prywatny obrót ziemią; zakłada, że nabywcą ziemi rolnej może być jedynie rolnik indywidualny czyli osoba fizyczna, która osobiście gospodaruje na gruntach do 300 ha, posiada kwalifikacje rolnicze oraz co najmniej od 5 lat zamieszkuje w gminie, gdzie jest położona co najmniej jedna działka jego gospodarstwa.