"Rosja próbuje zmienić sytuację w Europie, a może także poza Europą, chce przekształcić istniejące struktury bezpieczeństwa" - powiedział Waszczykowski. "Moskwa próbuje kreować świat rządzony przez grupę wiodących państw, tak jak to miało miejsce w XIX wieku, w formie koncertu mocarstw" - powiedział szef polskiej dyplomacji występujący w programie "Conflikt Zone".

Zwracając uwagę na zagrożenia ze strony Rosji, Waszczykowski przypomniał o konflikcie z Gruzją i wojnie na Ukrainie, a także o manewrach wojsk rosyjskich i białoruskich w latach 2009 i 2014, podczas których ćwiczono ataki jądrowe przeciwko celom w Polsce. "Musimy być ostrożni i mądrzy przed szkodą" - podkreślił.

Jego zdaniem odpowiedzią na luki w bezpieczeństwie na wschodniej flance powinno być "stałe rozmieszczenie" wojsk NATO na tym obszarze. "Nie musi to być duża ilość, powinna być jednak wystarczająca, aby pokazać symboliczną determinację do obrony wschodniej flanki" - tłumaczył minister. Wspomniał też o zapowiedzi USA dotyczącej wysłania brygady pancernej do Europy Wschodniej.

Pytany przez prowadzącego wywiad Michela Friedmana, czy Polska nie ma zaufania do art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego gwarantującego wszystkim członkom Sojuszu pomoc w przypadku napaści, Waszczykowski wyjaśnił, że wspomniany zapis nie jest "automatycznym mechanizmem".

"Preferujemy bezpieczeństwo nie dzięki obietnicy wsparcia w przypadku kłopotów, lecz dzięki rozmieszczeniu wojska zdolnego do odparcia wszelkich rodzajów kłopotów lub incydentów" - zaznaczył polski polityk.

Waszczykowski pozytywnie ocenił zapowiedź wznowienia dialogu między NATO a Rosją. "Musimy utrzymywać dialog z Rosją, aby powiedzieć, że jej zachowanie jest błędem" - wyjaśnił.

Pytany o stosunek władz polskich do uchodźców, szef MSZ wskazał na konieczność odróżnienia migrantów od uchodźców. Jego zdaniem polski rynek pracy nie może przyjąć imigrantów ekonomicznych. Zapewnił, że Polska będzie przestrzegała prawa międzynarodowego. "Osoby, które zostaną zakwalifikowane jako uchodźcy, mają prawo ubiegać się w Polsce o azyl" - powiedział minister spraw zagranicznych.

Pomimo nalegań Friedmana Waszczykowski nie chciał ocenić stanowiska PiS w kwestiach dotyczących praw homoseksualistów czy aborcji. Jak zaznaczył, te tematy "nie znajdują się w agendzie ministra spraw zagranicznych" i "nie są przedmiotem dyskusji w gronie szefów dyplomacji".

Odnosząc się do sytuacji w mediach, szef MSZ mówił, że były one wcześniej "opanowane przez jedną opcję polityczną", a opozycja była czasami "marginalizowana". "Dyskurs w mediach publicznych był ograniczony do tych dziennikarzy i komentatorów, którzy sympatyzowali z poprzednim rządem" - wyjaśnił, dodając, że obecnie "zapraszani są dziennikarze wszystkich politycznych opcji".

"Media publiczne nie są niezależne, ich właścicielem jest państwo" - podkreślił Waszczykowski w rozmowie z Deutsche Welle, dodając, że media prywatne są całkowicie niezależne.