Na partię Jarosława Kaczyńskiego chce głosować 28 proc. badanych, co oznacza spadek o 5 pkt. proc. w ciągu ostatniego miesiąca.

- PiS nie służy zmiana kompromisu aborcyjnego, mimo że nie jest to pomysł partii Kaczyńskiego - komentuje w "Rzeczpospolitej" Kazimierz Kik. I dodaje: - PiS będzie tak długo pierwszy w sondażach, jak długo nie będzie stanowił zagrożenia dla status quo społecznych kompromisów. Jeśli nadal PiS będzie miał oblicze Beaty Szydło czy Andrzeja Dudy, a nie Jarosława Kaczyńskiego, i utrzyma swój reformatorski charakter, to takie jednorazowe spadki notowań nie będą miały większego znaczenia.

Na drugim miejscu uplasowała się Nowoczesna - 22 proc. (bez zmian), a na trzecim – Platforma Obywatelska – 15 proc. (spadek o 5 pkt. proc.).

Gdyby wybory odbyły się w minioną niedzielę, to do Sejmu wszedłby także Kukiz’15 z 12 proc. poparciem (wzrost o 3 pkt. proc.). "Na granicy progu wyborczego znalazła się partia KORWiN, która w ciągu miesiąca zyskała 3 pkt. proc.", podaje też "Rzeczpospolita". Teraz popiera ją 5 proc. badanych.

Poza Sejm znalazłyby się: PSL – 4,5 proc. (wzrost o 1 pkt. proc.), SLD – 4,5 proc. (brak zmian), partia Razem – 3 proc. (wzrost o 1 pkt. proc.).

Sondaż przeprowadzono w pierwszym tygodniu kwietnia, kiedy wybuchała dyskusja na temat wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji.