Szef PO Grzegorz Schetyna ocenił z kolei, że na Zgromadzeniu Narodowym położyły się cieniem czwartkowe wydarzenia w Sejmie.

W piątek w Poznaniu odbyło się uroczyste Zgromadzenie Narodowe z okazji 1050. rocznicy chrztu Polski, podczas którego prezydent Andrzej Duda wygłosił orędzie.

- Poszanowanie prawa, budowanie szacunku, odpowiednie miejsce i szacunek dla kobiet - to były te słowa, które zrobiły na mnie duże wrażenie. Chciałabym, aby te słowa dotarły z taką siłą przede wszystkim do tych, którzy słuchali tego przemówienia po naszej lewej stronie, czyli do partyjnych kolegów pana prezydenta - zaznaczyła Kopacz.

Jej zdaniem obserwatorzy sceny politycznej każdego dnia widzą, że słowa są rozbieżne z faktami. - Nawoływanie głowy państwa do tego, by opcja, z której on się wywodzi, dzisiaj szanowała zasady państwa prawa w ostatnich miesiącach tak bardzo nadwątlone - i to dzięki temu właśnie ugrupowaniu - te słowa zabrzmiały wyjątkowo mocno - dodała.

Kopacz a rocznica chrztu Polski

Odniosła się też do rocznicy chrztu Polski. - Niewątpliwie chrzest Mieszka I to tak naprawdę początek naszej historii, bo od 966 roku zaczęła się prawdziwa polska historia - i niewątpliwie chrześcijaństwo wpłynęło na kształtowanie naszego charakteru narodowego. Ale też na szczególne postrzeganie wolności - mówiła była premier.

W opinii Kopacz chrześcijaństwo było z narodem wtedy, gdy było mu trudno. - W tych najtrudniejszych czasach religia, Kościół były z nami. Pamiętamy te trudne czasy i dziękujemy za to - podkreśliła.

Orędzie prezydenta skomentował także przewodniczący PO. Jak powiedział, przedstawiono w nim wizję Polski potwierdzającą, że od 1050 lat jesteśmy częścią kultury Zachodniej Europy. - W wystąpieniu zabrakło mi powiedzenia więcej o Solidarności, wskazania Gdańska jako miasta, które jest symbolem wolności, Solidarności i wolnej Polski - dodał.

Schetyna skrytykował też nieobecność prezydentów wolnej Polski na Zgromadzeniu Narodowym, przez co uroczystość była - jak to ujął - niepełna. - Obecność byłych prezydentów Polski byłaby pokazaniem symbolicznej współpracy i wspólnego spojrzenia na polską historię - wyjaśnił.

Podkreślił jednocześnie, że czwartkowe wydarzenia w Sejmie i - jak się wyraził - wadliwy wybór sędziego Trybunału Konstytucyjnego - kładły się cieniem na Zgromadzenie Narodowe. - Polski parlament będzie inny po tym dniu, czujemy jego ciężar, mimo święta i wspólnych uroczystości. Myślę, że to wielkie wyzwanie dla tych, którzy byli autorami tego, co wczoraj cała Polska widziała; tak nie można prowadzić polskiego parlamentu - mówił.

W czwartek Sejm wybrał Zbigniewa Jędrzejewskiego na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Podczas głosowania Małgorzata Zwiercan głosowała za kolegę z klubu Kukiz'15 Kornela Morawieckiego. Oboje są już poza klubem. PO zawiadomiła prokuraturę o przestępstwie.