Od 4 marca w życie weszła reforma polegająca m.in. na połączeniu funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Prokurator generalny uzyskał m.in. prawo bezpośredniego kierowania prokuraturą. RPO zaskarżył pięć zapisów ustawy odnoszących się m.in. do tej kwestii.

Bodnar wskazał, że ustawa nakazuje prokuratorom wykonywać polecenia ministra sprawiedliwości (sprawującego urząd prokuratora generalnego) w sprawach konkretnych czynności procesowych w indywidualnych postępowaniach, uprawnia ministra do zmiany lub uchylenia decyzji prokuratora, przejmowania spraw prowadzonych przez prokuratorów oraz do udostępniania informacji z konkretnej sprawy osobom, które nie pełnią funkcji publicznych. Jednocześnie, jak dodał, ustawa umożliwiła ministrowi - bez wymogu uzyskania zgody prokuratora prowadzącego postępowanie - przekazywanie mediom informacji z toczącego się śledztwa. RPO ocenił, iż regulacje takie są niekonstytucyjne.

- Minister sprawiedliwości może bezpośrednio wpływać na prowadzenie konkretnych spraw, decydować o zatrzymaniu, przeszukaniu czy tymczasowym aresztowaniu. Może o tym informować media, a także może ujawniać tajemnicę śledztwa osobom, które nie pełnią żadnych funkcji publicznych - wskazano w informacji na stronie RPO.

Bodnar podkreślił, że "dając tak ogromne uprawnienia politykowi, ustawodawca nie dał przy tym żadnych uprawnień jednostce, by mogła chronić swoje prawa i wolności".