Z okazji Dnia Flagi RP szef MON wręczył decyzje personalne kilkunastu oficerom na wysokich stanowiskach dowódczych i sztabowych.

Nawiązując do Konstytucji 3 Maja i upadku Rzeczypospolitej szef MON podkreślił, że "wtedy, w końcu XVII wieku Wojsko Polskie, choć - przygotowywane do tej roli w ostatnim momencie - dzielnie walczyło, dzielnie stawało, ale nie było zdolne przeciwstawić się rosyjskiej nawale wspartej przez zdradziecki cios w plecy ze strony Prus”.

Dodał, że w polskiej historii "często się zdarzało, że walcząc z jednym z wrogów otrzymywaliśmy cios w plecy ze strony kogoś, kto przedstawiał się jako przyjaciel".

To przeszłość. Nigdy więcej nie pozwolimy ani na taką konfigurację polityczną, ani nie pozwolimy, by Wojsko Polskie było w ostatnim momencie przygotowywane do tak strasznie ciężkich wyzwań i zadań – zapewnił.

Podkreślił, że Konstytucja 3 Maja upadła nie dlatego, że była zła albo że odrzuciło ją społeczeństwo, lecz "została zniszczona przez obcą przemoc".

Dzisiaj, po latach doświadczeń, po latach wysiłków, wszystko musi wyglądać inaczej – dodał. Zaznaczył, że wojsko będzie musiało sprostać "jeszcze większym wyzwaniom, jeszcze większym zadaniom, jeszcze większym wysiłkom".

Pogratulował generałom i pułkownikom obejmującym dowodzenie jednostkami, podkreślił, że wojsko i naród liczą na skuteczne dowodzenie i wprowadzanie zmian. Podziękował także poprzednikom nowo mianowanych, w tym dotychczasowemu dowódcy 12. Dywizji Zmechanizowanej gen. bryg. Andrzejowi Reudowiczowi (zastąpił go gen. bryg. Rajmund Andrzejczak), zapewniając, że dobra praca i służba będą nagradzane.

Mamy nowe wyzwania i one wymagają nowych ludzi. Mamy nowe sytuacje – Polska po latach przestała być drugorzędną, dodatkową częścią systemu sojuszu północnoatlantyckiego; staje się równorzędnym partnerem. Przed armią stają więc nowe zadania; te, które wynikają z konieczności współdziałania, współpracy, współtworzenia obrony na flance wschodniej – powiedział szef MON.

Podkreślając element współpracy, sojuszniczej solidarności i obecności w Polsce i innych krajach flanki wschodniej, zawsze musimy pamiętać, że to na Wojsku Polskim, że to na was, generałowie, oficerowie, żołnierze, ciąży obowiązek obrony ojczyzny i narodu polskiego. To wy wywodzicie się z polskiego ludu i to wy macie bronić Polaków przed zagrożeniami – mówił. „To właśnie dlatego dokonujemy tych zmian, to właśnie dlatego będziemy modernizowali wojsko” – dodał.

Zapowiedział, że modernizacja obejmie wszystkie wymiary - uzbrojenie i struktury. Przypomniał plan wyodrębnienia obrony terytorialnej jako osobnego rodzaju sił zbrojnych.

Będziemy zmieniali także struktury personalne. Nie po to, żeby kogokolwiek odsuwać na bok, ale po to, żeby wydobywać z wojska najlepsze siły, żeby umożliwiać stawanie na czele jednostek, dowództw, armii tych, którzy są najlepsi, tych, którzy są najskuteczniejsi, tych, którzy są najmężniejsi. Takie wojsko obroni nas nawet w najtrudniejszej sytuacji – powiedział.

Na nowe stanowiska szef MON wyznaczył gen. bryg. Rajmunda Andrzejczaka, gen. bryg. Marka Sokołowskiego, płk. Andrzeja Różyńskiego, płk. Roberta Woźniaka, kmdr. Krzysztofa Zdonka, płk. Wojciecha Pikułę, płk. Tomasza Piotrowskiego, kmdr. Krzysztofa Jaworowskiego, płk. Jarosława Gromadzińskiego, płk. Grzegorza Hałupkę, płk. Krzysztofa Radomskiego, płk. Jana Skowronia, płk. Stanisława Konrada i płk. Mirosława Brysia.

Uroczystość zakończyło złożenie kwiatów pod tablicą upamiętniającą ofiary katastrofy smoleńskiej.