Jarosław Kaczyński odpowiadał w sobotę na pytania internautów. W tym samym czasie w Warszawie odbywa się "Błękitny marsz" organizowany przez Komitet Obrony Demokracji i środowiska opozycyjne. Internauci chcieli też poznać opinię Jarosława Kaczyńskiego na ten temat. - Nie jest to wielkie zmartwienie. Protesty to wynik niezadowolenia z efektu wyborów – powiedział Kaczyński cytowany przez portal wpolityce.pl.

Jak dodał, w Polsce demokracja nie jest zagrożona. - Przyznają to również nasi rozmówcy z UE. Jest to kwestia zaakceptowania, że w demokracji władza może się zmienić – powiedział prezes PiS.

Kaczyński "wbił szpilkę" również liderowi Nowoczesnej, Ryszardowi Petru. - Chociaż być może niektórzy z maszerujących uważają, że chodzi o monarchię i przywrócenie tronu dynastii Wettynów, skoro pan Petru twierdzi, że obowiązuje Konstytucja 3 Maja. Mam nadzieję, że weźmie udział w najbliższym spotkaniu ugrupowań politycznych i będziemy mogli o tym porozmawiać – zaznaczył prezes PiS.