W środę w Sejmie premier Beata Szydło oraz poszczególni ministrowie przedstawili wyniki raportu oceniającego rządy PO-PSL. Ministerstwa cały czas analizują materiały, które zostały zgromadzone. Badamy dokładnie i sprawdzamy wszystkie dokumenty, które są w resortach, tak aby wnioski, które będą kierowane do prokuratury, były jak najlepiej przygotowane i skutkowały podjęciem określonych działań przez tę instytucję - powiedział rzecznik rządu dziennikarzom w Sejmie.

Pierwsze wnioski już wpłynęły. Skierowane zostały przez ministra Kamińskiego (ministra koordynatora specsłużb), również Kancelaria Prezesa Rady Ministrów skierowała pierwszy wniosek do prokuratury, także one powoli będą spływały (...) Pierwsze wnioski z poszczególnych resortów spływają. To jest decyzja ministrów, którzy ponoszą pełna odpowiedzialność za ich przygotowanie, na bieżąco będą je sporządzali i kierowali do prokuratury - podkreślił. Rzecznik rządu dodał, że audyt będzie poszerzany, ponieważ - jak wyjaśnił - w trakcie prac resortów pojawiają się kolejne informacje.

Bochenek był pytany, czy przedstawiony w formie ustnej przez ministrów raport przyjmie postać pisemną. O przedstawienie pisemnego audytu apelują politycy opozycji m.in. PO, PSL i Nowoczesna. Mamy bardzo obszerny dokument, który został przygotowany. Jest na biurku u pani premier. Nie wszystkie informacje, które się w nim znajdują powinny podlegać ujawnieniu, bo są to informacje niejawne - powiedział.

Ministrowie będą te dokumenty analizowali i w takim zakresie w jakim będą mogli je przekażą. To nie jest tak, że kompleksowo cały dokument możemy państwu przesłać - dodał. Bochenek był też pytany, kiedy taki dokument mógłby być upubliczniony. To zależy od poszczególnych ministrów - odpowiedział.