Waszczykowski, pytany w poniedziałek rano w RMF o przysłaną w ubiegłym tygodniu przez Komisję Europejską opinię na temat praworządności, powiedział, że zapoznał się z nią "pobieżnie". - Przekazałem pani premier, panu prezydentowi, myślę, że przekazali to do parlamentu i myślę, że będzie to procedowane tam - powiedział Waszczykowski. - W ogóle mnie to nie interesuje, bo nie dotyczy mojego resortu - dodał.

Minister komentował m.in. apel, jaki w piątek wystosowali m.in. dwaj byli prezydenci Ukrainy, przywódcy Kościołów i intelektualiści o ustanowienie wspólnego dnia pamięci konfliktów ukraińsko-polskich na rzecz wzajemnego pojednania.

Szef MSZ przyznał, że nie do końca zgadza się z zawartym tam postulatem do "sojuszników, kierownictwa państwa polskiego i parlamentarzystów" o to, by nie przyjmowali w związku z rocznicą Wołynia "niewyważonych deklaracji politycznych, które nie pohamują bólu, a jedynie pozwolą naszym wspólnym wrogom na wykorzystanie go przeciwko Polsce i Ukrainie". - Musimy zamiast niepodejmować dyskusji, podjąć ją, wyjaśnić, to musi być dyskusja wielopłaszczyznowa - przekonywał. - To bolesna rana, która musi być zagojona - dodał.

Jak mówił, w sprawie rozliczenia z Wołyniem zarówno strona polska, jak i ukraińska mają coś do zrobienia, ale teraz inicjatywa należy do Ukraińców. - My też mamy do zrobienia wiele, ale myśmy wiele już poczynili, natomiast oczekujemy pewnych gestów w tej chwili ze strony ukraińskiej - powiedział Waszczykowski.