Pomoc nie powinna być na pokaz, ale politycy są pod dużą presją mediów. Myślę, że pan minister był pytany, czy będzie brać 500 złotych, a jeżeli nie, to na jaki cel je przeznaczy. Po prostu odpowiedział na zapotrzebowanie mediów - tak Adam Bielan w Radiu ZET tłumaczył Zbigniewa Ziobrę.

Pojedynek Ziobry i Marczuka na biblijne cytaty

Minister Ziobro apelował wczoraj do rodziców o wyższym statusie majątkowym, którzy otrzymują pieniądze z programu 500+, by w ramach szlachetnego gestu znaleźli wokół siebie bardziej potrzebujących, którym można pomóc i mieć z tego satysfakcję.

Zastanawiałem się, czy to świadectwo uczynić publicznym; uznałem te argumenty, że taki publiczny apel może być rodzajem, dobrej w tego słowa znaczeniu, presji na innych i przypomnieniem, że takie gesty nie tylko w gestach, ale i czynach mają znaczenie - podkreślił minister apelując, jak zaznaczył, do polityków wszystkich partii.

Rodzina siedmioletniego Filipa z gminy Stąporków będzie otrzymywała wsparcie od ministra przez rok. Po upływie tego czasu, wskazana zostanie kolejna rodzina, która będzie otrzymywała comiesięczny przelew w wysokości 500 zł.

Wczoraj na Twitterze pojawił się wpis Bartosza Marczuka z resortu rodziny, pracy i polityki społecznej, który koordynuje rządowy program.

Minister Ziobro odpowiedział również biblijnym cytatem...

Adam Bielan przyznał, że rozumie racje Marczuka, ale jednocześnie chwalił Ziobrę. Każdy gest charytatywny jest godny pochwały. Cieszę się, że jedno dziecko więcej, potrzebujące takich środków, będzie je miało - przekonywał w Radiu ZET.

Podkreślił też, że przekazanie zasiłku rodzinie dziecka ze Stąporkowa było indywidualną decyzją ministra, a nie realizacją wskazówek centrali partyjnej. Na pewno w PiS nie ma takiego zalecenia - stwierdził wicemarszałek Sejmu.

WIDEO. Ziobro: Wprowadzimy drakońskie zaostrzenie kar. Nie będzie taryfy ulgowej