Słuchając i obserwując w ostatnich dniach debatę w tej sprawie (Centrum Zdrowia Dziecka - PAP), słuchając głosów opozycji, niedawnego rządu PO-PSL, przyznam szczerze, że dziwię się tym wszystkim mądrościom i dobrym radom, które dzisiaj są wyciągane, są udzielane. Państwo, a zwłaszcza ministrowie (rządu PO-PSL), jesteście tak naprawdę ostatnimi osobami, które mogą coś w tej sprawie radzić - powiedział Latos.

Dodał, że rząd PO-PSL miał osiem lat, aby uregulować kwestię systemu ochrony zdrowia. Mieliście państwo osiem lat, aby coś zrobić dla systemu ochrony zdrowia, dla pielęgniarek, dla lepszej organizacji pracy, dla większej ilości pielęgniarek i niestety zmarnowaliście państwo te osiem lat - stwierdził poseł PiS.

Latos zarzucił rządowi PO-PSL m.in. brak dialogu w sprawach ochrony zdrowia i dzielenie środowiska personelu medycznego. My ten dialog prowadzimy, (on) będzie prowadzony w dalszym ciągu - zapowiedział.

psav linki wyróżnione

Rząd premier Szydło udzielił na początku roku wsparcia temu szpitalowi (w wysokości) 100 milionów złotych na likwidację tzw. złych długów. Państwo (rząd PO-PSL) generowaliście długi, my staramy się likwidować długi i pomagać tej placówce  - powiedział Latos.

Poseł PiS zaapelował też do strajkujących pielęgniarek, aby nie zmieniały formy protestu na jeszcze ostrzejszą i aby złagodziły ją i dały szansę i prawo do leczenia dla małych pacjentów.

Dziś w szpitalu rozpocząć ma się kolejna tura negocjacji między strajkującymi a dyrekcją. Nie udało się dojść do kompromisu we wtorek, choć w poniedziałek mówiono o wspólnym projekcie porozumienia. We wtorek dyrekcja informowała, że pielęgniarki wystąpiły z nowymi propozycjami.

W poniedziałek zdecydowano o zamknięciu czterech oddziałów, na których nie ma już pacjentów i przeniesieniu personelu tam, gdzie wciąż leczone są dzieci. We wtorek pielęgniarki informowały, że w szpitalu przebywa 438 pacjentów.

Radziwiłł: Podjęliśmy decyzję o dofinansowaniu CZD kwotą 1 mln zł

Już w czasie strajku odjęliśmy decyzję o dofinansowaniu CZD kwotą miliona złotych z rezerwy; pieniądze będą przeznaczone na najpilniejsze sprawy - poinformował także w Sejmie minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Jak dodał sprawa "właśnie dzisiaj się finalizuje".

To jest kwestia sfinansowania stabilizatorów napięcia, a także adaptacji pomieszczeń do rezonansu magnetycznego. W najbliższych dniach tutaj są płatności, a Centrum ma ogromne problemy; kwotą miliona złotych zasilimy Centrum w najbliższych dniach - zapowiedział Radziwiłł.

Obecnie CZD jest zadłużone na kwotę ponad 336 mln zł; w styczniu szpital otrzymał 100 mln pożyczki z Funduszu Restrukturyzacji Przedsiębiorców.

Minister ocenił, że część problemów, z którymi boryka się CZD, jest konsekwencją postępującej komercjalizacji w służbie zdrowia. Przypomniał, że w Sejmie jest już projekt, który tej komercjalizacji ma zapobiegać.

Zwiercan: Odejścia od łóżek dzieci niczym nie można usprawiedliwić

Odejścia od łóżek dzieci, doprowadzenia do odsyłania 400 małych, ciężko chorych pacjentów z Centrum Zdrowia Dziecka, niczym nie można usprawiedliwić – powiedziała w środę w Sejmie Małgorzata Zwiercan z koła Wolni i Solidarni. Zaapelowała do pielęgniarek o powrót do pracy.

Zwiercan oceniła, że sytuacja w CZD wynika z wieloletnich zaniedbań i niegospodarności. Nie jest to wyłącznie problem wynagrodzeń pielęgniarek. Szczególnie system leczenia szpitalnego został w ostatnich latach zdezorganizowany, co przejawia się w gigantycznych, powiększających się długach części szpitali, długimi kolejkami do leczenia specjalistycznego, brakiem szerszego myślenia o utrzymaniu zdrowia ludzi na rzecz doraźnego działania  – powiedziała.

Za sytuację w Centrum Zdrowia Dziecka najmniej odpowiada obecny minister zdrowia i obecny rząd. To efekt pracy poprzedników - oceniła. Przypomniała, że pielęgniarki z CZD są w sporze zbiorowym od 2014 r.

Oceniała, że źródłem problemów służby zdrowia był m.in. brak wyobraźni w kształtowaniu systemu ochrony zdrowia, brak spójnych koncepcji oraz chaotyczne zarządzanie. Zwiercan przypomniała także o konstytucyjnym prawie obywateli do ochrony zdrowia.

Po ludzku rozumiem pielęgniarki. Niestety nie jestem w stanie nie tylko zrozumieć, ale przede wszystkim zaakceptować sytuację, kiedy pielęgniarki opuszczają łóżka najmłodszych pacjentów. Bycie pielęgniarką czy lekarzem nie jest zwykłą pracą. To zawód misyjny, w którym wrażliwość i zrozumienie drugiego człowieka powinno być wartością najwyższą. Odejścia od łóżek dzieci, doprowadzenia do odsyłania 400 małych, ciężko chorych pacjentów z CZD, niczym nie można usprawiedliwić – powiedziała.

Zwiercam zaapelowała do wszystkich zaangażowanych w konflikt, a przede wszystkim do pielęgniarek, o nienarażanie zdrowia i życia pacjentów. „Wróćcie do pracy i z tej pozycji negocjujcie swoje postulaty” – apelowała do strajkujących.