W Sejmie jest pięć projektów zmian w prawie dot. Trybunału Konstytucyjnego. Projekty nowych ustaw o TK złożyły kluby: PiS, Nowoczesna oraz KOD - jako obywatelski. Projekty nowelizacji ustawy o TK złożyły kluby Kukiz'15 oraz PSL.

Podczas środowego briefingu w Sejmie Ryszard Petru zwrócił uwagę, że większość tych projektów ustaw została zgłoszona wcześniej, m.in. projekt ustawy autorstwa Nowoczesnej, projekt obywatelski KOD-u, ale wśród tych projektów jest też ustawa, na której najbardziej zależy PiS, czyli ich ustawa, która jest niekonstytucyjna.

Zdaniem Petru rozpatrywanie tych pięciu projektów ustaw jest zasłoną dymną, gdyż Polska ma jeszcze tylko tydzień na odpowiedź do Komisji Europejskiej ws. opinii dotyczącej praworządności w Polsce. Opinia ta została w minioną środę wysłana polskim władzom i podsumowuje prowadzony od 13 stycznia dialog z polskim rządem na temat sytuacji wokół TK. To pierwszy etap prowadzonej wobec Polski procedury ochrony praworządności. Treść opinii jest poufna.

- Mamy poważne obawy, wręcz graniczące z pewnością, że całe to zamieszanie z ustawami o TK, które od miesięcy nie były procedowane i wprowadzenie ich na obrady Sejmu jest po to, aby stworzyć wrażenie, że w polskim parlamencie jest poszukiwany kompromis wokół Trybunału Konstytucyjnego - ocenił.

- Nie chcemy brać udziału w tej hucpie, dlatego jako Nowoczesna zgłosiliśmy na Konwencie Seniorów wniosek o zdjęcie z porządku obrad naszej ustawy - poinformował. Chcemy, aby ona była dyskutowana, ale nie teraz. Nie w sytuacji, kiedy ma ona służyć jako zasłona dymna dla KE - dodał.

Petru po raz kolejny zwrócił uwagę, że aby rozwiązać problem TK rząd musi opublikować wyrok TK z 9 marca, a prezydent Andrzej Duda musi zaprzysiąc trzech wybranych sędziów Trybunału. - Niezależnie od tego można pracować nad ustawą na przyszłość - zaznaczył.

Z kolei lider KOD Mateusz Kijowski zapowiedział na konferencji prasowej w Sejmie, że złożony przez nich obywatelski projekt zmian w TK nie zostanie wycofany.

- Partie parlamentarne mogą składać projekty, wycofywać i mogą to robić regularnie. My gdybyśmy wycofali, to byśmy zmarnowali głosy tych wszystkich, podpisy tych wszystkich osób, które projekt podpisały, więc nie dalibyśmy możliwości zaprezentowania ich woli. To działanie wydaje się sprzeczne z interesem tych obywateli - mówił Kijowski.

Dodał, że KOD zamierza zaprezentować swój projekt i powiedzieć dlaczego takie rozwiązanie jest ważne. - Niezwykle ważnym jest, żeby najpierw przestrzegać prawa obowiązującego, a dopiero później je zmieniać, więc w tej chwili oczywiście podstawowy warunek, dwa podstawowe warunki są, żeby można było powiedzieć, że prawo jest przestrzegane - to przyjęcie ślubowania od trzech poprawnie i zgodnie z prawem wybranych sędziów do Trybunału Konstytucyjnego oraz opublikowanie wyroku z 9 marca Trybunału Konstytucyjnego i wszystkich kolejnych wyroków - podkreślił.

- Uważamy, że PiS proponując w tej chwili procedowanie tego projektu chce po prostu użyć obywateli, ponad 100 tys. obywateli, którzy podpisali ten projekt, jako listka figowego, do tego żeby przykryć swój własny projekt niezgodny z konstytucją - oceniał.