Zapytana przez "Super Express" o bluzki z dużym dekoltem, które nosiła w Sejmie i które nie spodobały się niektórym politykom, Joanna Scheuring-Wielgus odpowiedziała, że nie będzie się przebierać za kogoś, kim nie jest. Ja i garsonka? - pytała retorycznie posłanka. Dodała też, że tamta sytuacja skłoniła ją do przemyśleń, dlaczego w Sejmie jest tak gorąco.

Wtedy było strasznie gorąco w Sejmie. Zaczęłam się zastanawiać czemu. I znalazłam odpowiedź. W jednej z książek o Jarosławie Kaczyńskim jest napisane, że prezes PiS lubi temperaturę 26 stopni. To przez niego jest nam tak gorąco w Sejmie - powiedziała. Tabloid zapytał wtedy, czy posłanka sądzi, że w Sejmie, specjalnie dla Jarosława Kaczyńskiego utrzymywana jest wysoka temperatura. Może to brzmi absurdalnie, ale wydaje mi się, że tak - odpowiedziała i zachęcała redaktora naczelnego "Super Expressu" do przeprowadzenia dziennikarskiego śledztwa.