Bartłomiej Misiewicz zarzucił dziennikarzowi, że pisze nieprawdę na temat Macierewicza. W twitach dodał jednak coś jeszcze...

Tomasz Piątek odpowiedział Misiewiczowi artykułem na stronie wyborcza.pl. Podkreślił w nim m.in., że rzecznik MON po raz kolejny próbuje bronić ministra w sposób niemerytoryczny. W swych dotychczasowych odpowiedziach co rusz mijał się rzeczywistością. WIĘCEJ O TEJ SPRAWIE TUTAJ>>>

psav linki wyróżnione

Pan Misiewicz zajmował się zawodowo sprzedażą farmaceutyków, więc powinien mieć elementarną wiedzę na temat toksykologii i uzależnień. Tak się składa, że część osób uzależnionych podejmuje leczenie i utrzymuje abstynencję. To, że ktoś choruje na tę straszną, śmiertelną chorobę, nie znaczy, że jest od razu skreślony - albo nieodpowiedzialny. Jeśli o mnie chodzi, od ponad dwóch lat jestem czysty od alkoholu. A od innych narkotyków dłużej. Nie piszę tego, żeby tłumaczyć się komukolwiek. Dzielę się z Czytelnikami moją radością. I wierzę, że nie dadzą się zwieść próbom odwracania uwagi. W całej sprawie nie chodzi o moją osobę. Ani o osobę pana Misiewicza, który pełni tu rolę mało chwalebną, ale przede wszystkim służebną. Tu chodzi o ministra obrony narodowej i jego powiązania. O powiązania, których uparcie nie chce wyjaśnić - napisał Tomasz Piątek.