- Apeluję do wszystkich partii o możliwość spotkania w celu wypracowania wspólnego stanowiska, jak prezentować interes Polski w Unii Europejskiej i jaką powinniśmy nową Unię zaproponować, tak abyśmy byli w niej najsilniejsi - mówił Petru podczas czwartkowego briefingu w Sejmie.

- W tej sprawie wystosowałem pisma do szefów wszystkich partii: Grzegorza Schetyny, Jarosława Kaczyńskiego, Władysława Kosiniaka-Kamysza i Pawła Kukiza, z prośbą o to, abyśmy przedyskutowali to, co Polska powinna zrobić w najbliższym czasie, aby nasza sytuacja w Unii Europejskiej nie osłabła, ale i się wzmocniła - zaznaczył.

Szef Nowoczesnej powiedział, że w pismach do liderów zaproponował, by punktem wyjścia do rozmów był plan, który przedstawił kilka dni temu. Plan ten zakłada - według Petru - "zakończenie sporów z UE, apel o to, abyśmy za każdym razem zasiadali przy głównym stole, a nie tworzyli swoje podstoliki oraz aby rozpocząć debatę na temat wejścia Polski do strefy euro".

Rzecznik PO Jan Grabiec powiedział w czwartek, że Platforma z uwagą odniesie się do zaproszenia Petru, gdy tylko je otrzyma. - Natomiast sytuacja jest poważna i zwołujemy jutro specjalne posiedzenie klubu parlamentarnego we Wrocławiu dotyczące sytuacji w Unii w związku z Brexitem i polityki polskiej. Z całą pewnością nasze gremia decyzyjne będą się tą kwestią zajmować - zaznaczył Grabiec.

Rzeczniczka klubu PiS Beata Mazurek powiedziała, że trudno odnieść się do tego zaproszenia, gdyż "nie znamy dnia ani godziny tego spotkania".

Rzecznik klubu PSL Jakub Stefaniak również poinformował, że decyzja o uczestnictwie w spotkaniu zostanie podjęta, gdy zaproszenie dotrze do ludowców.

Rzecznik klubu Kukiz'15 Jakub Kulesza powiedział w czwartek, że przedstawiciel jego klubu nie pojawi się na spotkaniu. - Naszym zdaniem spotkanie w sprawie skutków Brexitu i stanowiska Polski w tej sprawie powinien inicjować rząd, lub prezydent, a nie przedstawiciel czwartego co do wielkości ugrupowania w Sejmie, które dosyć jednoznacznie opowiada się za jak najszybszym przyjęciem euro w Polsce - podkreślił.

- To jest dosyć niepoważne, aby spotkanie o takim kalibrze były inicjowane ze strony Ryszarda Petru - ocenił Kulesza.